chyba jestem kiepska w ignorowaniu ludzi.
a może powinnam wsześniej uprzedzać?
no, nieważne.
***
egzaminy zakończone, w każdym razie do czasu sesji poprawkowej, w której… na dobrą sprawę nawet nie wiem czy będę miała tę cholerną poprawkę z historii, ale wolę zakładać, że tak będzie.
moja uczelnia czasami mnie zagina.
jej studencji swoją drogą też.
pewien kolega, którego imię chyba wszyscy poznali pierwszego dnia zajęć, od czasu wyjazdu na ukrainę był na mnie śmiertelnie obrażony. był, bo po tym jak zaczęłam się z tego śmiać przy jego dziewczynie, stał się strasznie miły. przerażająco miły. włączając w to przesłanie mi mega wrednego filmiku na temat pączka. jaki jest pączek każdy widzi, zrobienie wrednego filmiku na jego temat nie jest wyzwaniem.
***
w czwartek do domu na kilka dni, potem wracam, bo we wtorek musze być na uczelni, a potem… nie wiem. heh. mediolan we wrześniu (jak to fajnie brzmi). w sierpniu polskie morze i może berlin… zaproszenie do iraku odrzuciłyśmy.. ciekawe czemu.