czerwony tulipan usmiecha się do mnie radośnie, stojąc sobie grzecznie w butelce po winie marki wino.
tego typu trunki radykalnie kłócą się z moim obrazem warszawy i jej stałych mieszkańców.
***
jutro nastąpi chwila prawdy, w poniedziałek natomiast skończy się świat.
pomijając już fakt, że prawdopodobnie po raz pierwszy od bardzo dawna nie dostanę obowiązkowego kwiatka z okazji dnia kobiet.
kwiatków w zasadzie, bo zazwyczaj było ich kilka i pochodziły z różnych źródeł.
***
ciężkie rozkmyny pewnego pana, który od czasu do czasu pojawia się w mojej okolicy mnie dobijają. pan sam w sobie też momentami, ale z drugiej strony miło jest usłyszeć, że mam niesprawiedliwie ładne oczy i w ogóle to ładna jestem.
***
-też cię lubię.
-nigdy ci nie powiedziałam, że cię lubię.
-nigdy?
-nigdy, ja pamiętam takie rzeczy